PL EN

Michael Seresin

Urodziłem się i wychowałem w Wellington w Nowej Zelandii. Jestem synem Rosjanina i Angielki.
Po ukończeniu studiów rozpocząłem pracę w firmie Pacific Films w Wellington. Wkroczyłem do świata filmu.
Trzy lata później wyjechałem z żoną i córką do Rzymu, mając w ręku bilet w jedną stronę. Po cudownym roku w Rzymie przenieśliśmy się do Londynu, gdzie rozpocząłem poważną karierę w świecie filmu. Poza okazjonalną pracą nad filmami dokumentalnymi, przez kilka pierwszych lat pracowałem prawie wyłącznie nad reklamami telewizyjnymi i w końcu zostałem reżyserem oraz operatorem. W tamtych czasach reklamy były świetnym materiałem do nauki sztuki światła, cieni, ciemności oraz kompozycji. Zostałem także partnerem (pracującym jako reżyser/operator) w uznanej firmie zajmującej się produkcją reklam BFCS, początkowo z siedzibą w Londynie, a później w Mediolanie, Nowym Jorku i Los Angeles. Praca nad reklamami poprzeplatana była także filmami. Były one znacznie bardziej wymagające, pełne wyzwań i wiązały się z koniecznością większej interpretacji wizualnej.
Swój pierwszy film nakręciłem z Haroldem Beckerem, a kolejne 3 we Francji, z reżyserem Gerardem Pires. Potem pojawił się Alan Parker, bliski przyjaciel i współpracownik, z którym stworzyłem wspaniałe filmy...

We wczesnych latach dziewięćdziesiątych kupiłem ziemię w Marlborough w Nowej Zelandii i zasadziłem winnicę. Seresin Estate.
Można powiedzieć, że moim życiem kieruje światło... światło potrzebne do kręcenia filmów, światło słoneczne do uprawy winogron, a także fazy księżyca (z uwagi na biodynamiczną winnicę).
Lubię tę równowagę między szaleństwem i intensywnością świata filmu oraz rozważnym i zależnym od pogody światem wina.
Mój przyjaciel Alan Parker mawia, że „Światło to życie”, a ja się z nim zgadzam.