PL EN

Justyna Słupska-Kartaczowska

Moja prababcia i babcia gotowały doskonale – z perspektywy czasu myślę, że to był dla mnie znak, ale odczytałam go zdecydowanie za późno. Błądziłam studiując historię sztuki i charakteryzację filmową. Aż w końcu odnalazłam drogę – okazało się, że największą radość w życiu, sprawiało mi gotowanie kapuśniaku! Zostałam kucharzem. Z każdym krokiem coraz bardziej do mnie dochodziło, że to wyboista i kręta droga. Ale idę nią cały czas. Poprowadziła mnie przez Francję - było deszczowo i podłoże bagniste, ale nauczyłam się, jak radzić sobie ze zmiennością klimatu i opadami. W ten sposób upłynęły mi dwa lata spędzone w restauracji Palme d"Or 2 * w Cannes, które na długo zapadły mi w pamięć. Bywało, że droga była szeroka i świeciło słonce i tutaj staje mi przed oczami prawie sześć lat spędzonych w Hotelu Monopol we Wrocławiu, z czego przez ponad połowę pełniłam stanowisko szefa kuchni. Teraz idę pod górę wąską ścieżką, ale gdybym miłości nie miała, byłabym niczym. Zaczynam nowy etap we własnej restauracji jadka we Wrocławiu. Zmierzę się z kuchnią polską, która zawsze była dla mnie wyzwaniem.